AZS Politechnika Szkoła Gortata Kraków nadal niepokonana

Nasze koszykarki na drugoligowym froncie nie zawodzą. W starciu z Ikarem Niepołomice, mimo paru przestojów i pojawiających się błędów, potrafiły udokumentować swoją przewagę, w najważniejszych momentach trafiając dosłownie serie rzutów z dystansu. Aż 28 punktów Kamili Ciężadło czy kolejna, przekroczona bariera 25 „oczek” przez Monikę Malinowską cieszą, ale równie istotny, choć mniejszy pod względem liczbowym jest wkład w zwycięstwo Weroniki Mazur, Kamili Nawrockiej, Julii Hatalskiej czy Jowity Bystoń.

Początek meczu wcale nie należał do łatwych. Ekipa gości, dysponująca kilkoma doświadczonymi zawodniczkami wiedziała jak ustawiać się w obronie, czy wykorzystać przewagę w ataku i po paru chwilach prowadziła 7:3. Krakowianki mogły temu zapobiec, ale zbyt często pudłowały. Dopiero gdy przyspieszyły grę, ich starania przyniosły efekt. Dążenia podkoszowej, Moniki Malinowskiej odwróciły bieg wydarzeń i AZS Politechnika Szkoła Gortata Kraków wygrywała 17:11. Wkrótce, za trzy nie pomyliła się Kamila Ciężadło, dając sygnał koleżankom, że potrzeba więcej sportowej zażartości. Tylko tą drogą można coś osiągnąć. Zwłaszcza, że przewaga 20:14 nie dawała ogromnego komfortu.

W drugiej części pozytywny symptom stanowiło zagranie „2+1” Kamili Nawrockiej. Obwodowa świetnie znalazła się w zamieszaniu pod koszem zbierając piłkę w ofensywie, a następnie umieszczając ją w obręczy. Niemniej, brakowało większej konsekwencji. Próbowała ją zaprezentować Weronika Mazur i należy przyznać, że niektórymi decyzjami wprowadzała u konkurenta spore zamieszanie. Po jednym z przechwytów, znalazła się bezpośrednio przed tablicą i wypracowanej szansy nie zmarnowała.

Liczne okazję do powiększenia swojego dorobku tworzył sobie również Ikar. Warto zauważyć, iż na pewnym etapie co rusz notował zbiórkę ofensywną, zawsze będącą ważnym elementem koszykówki. Tyle, że słaba skuteczność niweczyła podjęty trud. Natomiast gospodynie raz jeszcze postanowiły wykorzystać szybki atak i za sprawą m in. Karoliny Wilk odskoczyły. Wspomogły ją waleczna Nawrocka i wprowadzona z ławki Julia Hatalska. Długą przerwę spędzono przy wyniku 45:27.

Druga połowa wystartowała od dwóch udanych rzutów z dystansu Ciężadło. Miejscowe, choć popełniały błędy kontrolowały to, co działo się na boisku Prawdą jest, że niepołomiczanki prezentowały dużą ambicję i niejednokrotnie zaskakiwały przemyślanymi zachowaniami, lecz znalazły się w cieniu.

Potem w nasze szeregi wkradł się przestój. Przeciwnik, wiedziony wolą walki, znów nadrobił część strat pokazując się zarazem z dobrej strony. Impas ustał kiedy zareagowały Wilk oraz Malinowska, a przed decydującą batalią rezultat brzmiał 68:49.

Wymieniana Karolina Wilk dała prawdziwy popis właśnie w czwartej kwarcie. Jej trzypunkowe „strzały” okazały się ciosem dla przyjezdnych i wobec zbliżającego się finiszu, postawiły Ikar Niepołomice w kiepskiej sytuacji. Koleżance wtórowała Kinga Banach, z tym że ona wolała dynamiczne wejścia w okolice tablicy. Odpowiedź na te poczynania przychodziła coraz rzadziej.

W końcówce dały o sobie znać Ciężadło do spółki z Malinowską. Z kolei trener chętniej dokonywał roszad w składzie dając zagrać 16-letniej Jowicie Bystroń. Ta, poprzez warunki wzrostowe błyskawicznie zaczęła istnieć w zbiórkach, zapewniając kolejną wartość in plus. Ostatecznie, nasz klub triumfował 97:63, pozostając niepokonanym na drugoligowym froncie.

AZS Politechnika Szkoła Gortata Kraków – MTS Ikar Niepołomice 97:63 (20:14, 25:13, 23:22, 29:14)

AZS Politechnika: Ciężadło 28, Malinowska 25, Wilk 18, Banach 10, Mazur 6, Nawrocka 5, Owca 3, Hatalska 2, Pasek 0.

MTS Ikar: Matczyńska-Patla 21, Janas 12, Łakomska-Łętocha 12, Rzegocka 6, Zagórowska 5, Boroń 3, Filipowska 2, Gastoł 2, Nowak 0, Myszka 0.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.