Przed 20 dniową przerwą w meczach ligowych koszykarki Good Lood AZS P K Kraków bez przeszkód wykonały zadanie, wysoko pokonując na wyjeździe MKS MOS Karkonosze Jelenia Góra. Już sam początek dobitnie pokazał różnicę w umiejętnościach na korzyść przyjezdnych, a końcówka zdominowana przez Aleksandrę Owcę i Karolinę Wilk dopełniła dzieło. Kolejny triumf jedzie pod Wawel!
Starcie w Jeleniej Górze okazało się jednostronnym widowiskiem. I to chyba zbyt małe określenie na wydarzenia jakie miały miejsce. Zaczęło się, bowiem od prowadzenia… 21:0! Krakowianki nie zamierzały ani stosować taryfy ulgowej, ani zwracać uwagi na fakt, że rywalki nie mogą zdobyć choćby punktu. W profesjonalny sposób realizowały taktykę, w czym dużą efektywność prezentowały Katsiaryna Pratasevich i Katarzyna Homoncik. Łącznie na 10 prób, każda z nich pomyliła się zaledwie raz. Dzięki nim, o jakimkolwiek zagrożeniu nie mogło być mowy.
Konkurent pierwszy raz piłkę w koszu umieścił pod koniec kwarty numer jeden. W drugiej się przebudził i już częściej potrafił wykończyć swoje akcje, jednak równocześnie odpowiadała Kinga Banach sprawiając, że wynik brzmiał 11:31. Wspierała ją inna obwodowa, Kamila Ciężadło, która notabene w miniony piątek zdobyła w drugiej lidze 28 „oczek”. Cała drużyna odznaczała się wysoką, bo przekraczającą 60 procent skutecznością rzutów za dwa. Za trzy sprawa wyglądała już gorzej, lecz tym razem obyło się bez konsekwencji.
Pod koniec połowy dała o sobie znać Aleksandra Owca i to nie powinno zbytnio dziwić. Poprzednio znalazła przecież dla siebie miejsce w wyjściowej „piątce”. Z dystansu natomiast przymierzyła Karolina Wilk i na długą przerwę nasze zawodniczki zeszły z wynikiem 43:13.
Po zmianie stron zaatakowały Pratasevich wspólnie z Agatą Rafałowicz. Ta druga umiejętnie wymuszała przewinienia, by następnie z linii rzutów osobistych powiększać ogólny dorobek zespołu. In plus nadal pokazywała się Banach, pod względem szybkości, motoryki, przewyższająca oponenta zdecydowanie. To wystarczyło, żeby utrzymywać duży dystans, a nawet stopniowo go powiększać.
Karkonosze notowały udane zagrania. Daria Walczak w meczu uzbierała aż 23 „oczka”. Kolektyw zarazem dał sobie trochę radości, chociaż kwestia nawiązania wyrównanej walki znajdowała się zdecydowanie poza jego zasięgiem. Zresztą, Good Lood AZS P K Kraków nie pozwalał przekraczać pewnej granicy. Funkcjonująca przez cały sezon na dobrym poziomie defensywa i tym razem zdała egzamin.
Mało tego, przyjezdne w decydującej batalii mimo braku jakiejkolwiek presji narzuciły szybkie tempo, w efektowny sposób pieczętując zwycięstwo. Dużą rolę odegrał w tym duet, jakkolwiek to zabrzmi Wilk i Owca. Działające w pełnej synergii koszykarki na przemian skutecznie trafiały, dowodząc, że posiadają spore umiejętności strzeleckie. Zresztą nawet będąc daleko od kosza raczej się nie myliły. Finalnie, małopolski klub zwyciężył 84:41 i nadchodzącą przerwę w rozgrywkach, która potrwa aż do weekendu 8-9 grudnia, spędzi w poczuciu należycie spełnionego obowiązku.
MKS MOS Karkonosze Jelenia Góra – Good Lood AZS P K Kraków 41:84 (2:21, 11:22, 16:15, 12:26)
MKS MOS: Walczak 23, Gałka 5, Feja 3, Kwietoń 3, Hałubek 2, Michniewicz 2, Karaś 2, Klementowska 1, Lorenz 0, Rybkiewicz 0, Stefan 0.
Good Lood AZS: Owca 16, Pratasevich 14, Wilk 14, Banach 12, Ciężadło 9, Rafałowicz 8, Homoncik 7, Malinowska 2, Pasek 2, Krzywoń 0.



















1 komentarz
Tak trzymać Dziewczyny.
Ta drużyna ma potencjał. Potrzebowała czasu, aby wszystko zaczęło funkcjonować. Widzę wreszcie zalążki profesjonalizmu. Od strony internetowej i rzetelnych oraz profesjonalnych relacji z meczów i „życia” drużyny, poprzez działania sztabu szkoleniowego, aż do zachowania na parkiecie.