Bardzo dobry występ mają za sobą krakowskie zawodniczki. W starciu z Contimax MOSiR Bochnia wykazały się koszykarską dojrzałością, zaawansowaniem pod względem umiejętności i sprytem. Wśród najskuteczniejszych znalazły się Natalia Popiół oraz Karolina Wilk, które zdobyły po 20 punktów. Warto zauważyć też 12 punktów autorstwa Kamili Nawrockiej, coraz pewniej czującej się w grze.
Nasze koszykarki od początku starały się grać mądrze. Spokojnie ustawiały kreślone zagrywki, myślały nad podejmowanymi decyzjami, dzięki czemu te często okazywały się trafniejsze. Z pozycji rozgrywającej całością dowodziła Kamila Ciężadło. Dyrygowała koleżankami, podaniami otwierała im drogę do kosza, a także indywidualnie umiała wykończyć akcję.
Beneficjentem jej zagrań była m in. Natalia Popiół. Tradycyjnie, z dużą lekkością mijała rywalki, ale trzeba zaznaczyć, że prezentowała wszechstronność, ponieważ równocześnie punktowała choćby po rzutach z dystansu. Ze wsparciem pospieszyła również mająca duże inklinacje do ofensywy Karolina Wilk. Szybko za sprawą dokonań obwodowej przewaga AZS Politechniki Szkoła Gortata wzrosła do kilkunastu „oczek”.
Taki bieg wydarzeń to podobnie zasługa Kamili Nawrockiej. Swoją energią, bezkompromisowością pomogła zespołowi, nie marnując stwarzanych sobie okazji. Kiedy z kolei na początku drugiej kwarty dwukrotnie za trzy przymierzyła Aleksandra Owca, gospodynie prowadziły 36:13.
U bochnianek dało się przede wszystkim zauważyć braki w obronie. Zbyt wolno reagowały na poczynania swojego konkurenta, a odpowiedź poprzez atak nie nadchodziła. Za to prędkości nabierały miejscowe. Z pozytywnej strony pokazały się Weronika Mazur i Julia Hatalska, nie myląc się z dalszych odległości. Należy podkreślić, że skuteczność była następstwem wypracowanych dograń, co dodatkowo cieszyło, bowiem uwidoczniało koszykarską mądrość. A wynik 53:28 te słowa potwierdzał.
Po zmianie stron krakowską maszynę na jeszcze wyższe obroty wprowadziła Popiół. Pochodząca z Nowego Sącza zawodniczka też dwa razy umieściła piłkę w obręczy stojąc za linią 6, 75 m, zbierając zasłużone pochwały. Zresztą, będąc bliżej tablicy tak samo radziła sobie praktycznie bez zarzutu. Uzupełniała ją aktywna przez całe spotkanie Wilk.
Przeciwniczki, podążając za mobilizującymi komendami swojego szkoleniowca, próbowały przynamniej częściowo nadrobić straty, zagrozić rozpędzonej ekipie ze stolicy Małopolski i przypuszczalnie wybiorą dla siebie fragmenty warte wskazania jako pozytywne, jednak o wyrównanej walce nikt nie mówił. Szczególnie, że AZS miał w rezerwie Mazur, z ogromnym spokojem dokładającą kolejne „oczka”.
Pięć minut przed finiszem krakowianki prowadziły 87:45. Posiadana zaliczka dawała wielką swobodę, inspirując do przećwiczenia różnych ustawień. W ten sposób, zza łuku nie pomyliła się Nawrocka, wieńcząc trudy koleżanek. Ostatecznie, AZS Politechnika Szkoła Gortata Kraków triumfowała 92:55, gwarantując nie tylko liczby w postaci rezultatu, ale ciekawy dla oka styl, dający satysfakcję.
AZS Politechnika Szkoła Gortata Kraków – Contimax MOSiR Bochnia 92:55 (27:6, 26:22, 23:11, 16:16)
AZS Politechnika: Popiół 20, Wilk 20, Owca 13, Nawrocka 12, Mazur 11, Ciężadło 9, Banach 4, Hatalska 3, Bystroń 0.
Contimax MOSiR: Buczek 13, Klimas 12, Fortuna 8, Ochel 4, Poradowska 4, Świercz 4, Natkaniec 4, Rak 4, Przybyła 2, Dziadoń 0, Rudnik 0.



















Dodaj komentarz