W niecodziennych okolicznościach rozegrały ostatnie spotkanie rundy zasadniczej 2. ligi koszykarki AZS Politechniki Szkoła Gortata – Kraków. Na prośbę przeciwniczek, mecz został przeniesiony do hali CSiR przy ul. Kamiennej, gdzie krakowianki pełniły rolę… gości. Ponadto, rywalizacja ułożyła się tak, że to MTS Ikar Niepołomice długimi fragmentami był bliżej zwycięstwa, prowadząc jeszcze 24 sekundy przed finiszem. Ostatecznie, triumf przypadł krakowiankom.
Ikar Niepołomice, przynajmniej w pierwszych fazach meczu nie był łatwym przeciwnikiem. Znacznie lepiej rozpoczął rywalizację, wykorzystując nieskuteczność naszych zawodniczek, co zaowocowało prowadzeniem 10:2. Rzuty z dystansu, które preferowały krakowianki nie przynosiły pożądanych efektów, a inna koncepcja nie znajdowała zastosowania.
Dopiero kiedy w kosz wstrzeliły się Karolina Wilk i Kamila Ciężadło AZS Politechnika Szkoła Gortata Kraków odrobiła straty. Dalej obserwowano pewne braki w obronie, poszczególnych graczom pozwalano wbiegać w okolice tablicy, ale przynajmniej w ataku udawało się zrewanżować. Dodatkowo, symptomy pozytywnej współpracy przejawiały wysokie Monika Malinowska i Katarzyna Pasek. Dzięki temu udało się wygrać pierwszą kwartę 24:16. Warto dodać, że zakończyła się ona celnym rzutem za trzy autorstwa Ciężadło.
W drugiej części rywalki wcale nie odpuszczały. Inteligentnie wykorzystywały szanse, jakie napotykały i czasem nawet jednym podaniem rozrywały zasieki obronne drużyny z Krakowa. Jej poczynania charakteryzowała mniejsza efektywność niż oczekiwano. Dotyczyło to zwłaszcza prób z dalszej odległości. To sprawiało, że w połowie partii MTS Ikar Niepołomice, po trafieniu doświadczonej Iwony Janas przegrywał zaledwie 31:33. Chwilę potem wyrównał.
Do samej przerwy toczył wyrównane zmagania. Poprzez wspomnianą Janas przysparzał dużo problemów naszemu kolektywowi, który nie potrafił odskoczyć, spędzając 15 minutową pauzę przy wyniku 43:29.
Po zmianie stron wydawało się, że AZS Politechnika Szkoła Gortata wreszcie odskoczy. Wysoki pressing, kontry kończone przez Kingę Banach dały oddech, lecz nie na długo. Szkoleniowiec oponenta poprosił o czas i niepołomiczanki odpowiedziały tym samym. Do tego, bardzo szybko przechodziły do ataku, często wyprzedzając obrończynie ze stolicy Małopolski. W ten sposób dystans między zespołami rzadko przekraczał 5 „oczek”. Mało tego, na nieco ponad minutę przed końcem trzeciej kwarty ponownie na tablicy świetlnej widniał remis.
Konkurentki, czując właściwy rytm dzielnie parły przed siebie bijąc się dosłownie każdą piłkę. Zresztą wystarczało trochę sportowej agresji, żeby zamiary przekuć w czyn. Stąd, wygrywały przed decydującą batalią 61:59.
To jak dzieliły się podaniami wzbudzało uznanie. Dlatego znajdowały dla siebie pozycje strzeleckie, zyskując coraz większą pewność siebie. W ostatniej części, a jednocześnie newralgicznym momencie dwa razy zza linii 6, 75 m przymierzyła Wilk, zaś połowicznie jej wyczyn skopiowała Ciężadło, tylko że przewadze jeszcze nikt nie mówił. Postawa klubu z Niepołomic i niestrudzonej Janas powodowała, iż ona wraz z koleżankami długo znajdowały się bliżej odniesienia sukcesu. Jeszcze 24 sekundy przed syreną szczyciły się rezultatem 76:75. Wówczas z odsieczą przyszła Wilk, nie myląc się zza łuku, co jak się okazało zaważyło na triumfie.
MTS Ikar miał szansę doprowadzić do wyrównania. W ostatniej akcji piłkę w obręczy umieściła Janas, lecz sędziowie orzekli faul w ataku. Lokalne derby padły łupem AZS Politechniki Szkoła Gortata Kraków.
MTS Ikar Niepołomice – AZS Politechnika Szkoła Gortata Kraków 76:78 (18:24, 21:19, 22:16, 15:19)
MTS Ikar: Janas 34, Matczyńska-Patala 20, Łakomska-Łętocha 9, Rzegocka 8, Gastoł 4, Kudaciak 1, Filipowska 0.
AZS Politechnika: Wilk 31, Ciężadło 17, Malinowska 10, Pasek 8, Mazur 4, Banach 4, Ruta 3, Nawrocka 1.



















Dodaj komentarz