Mecz z Tęczą Leszno długo był pełny walki, szarpania się dosłownie o każdy punkt i poszukiwania swoich szans na to, żeby odskoczyć choćby na mały dystans. Udało się dopiero w końcówce. Good Lood AZS P K Kraków przyspieszył tak, że w przeciągu 4 minut wypracował 19 punktów przewagi.
Świetne zawody zaliczyła Anna Krawiec, która oprócz ważnych trafień zbierała jeszcze ważniejsze piłki, mimo presji ze strony kilku rywalek jednocześnie. Zanotowała 18 zbiórek i aż 8 w ataku! Bardzo pozytywny impuls w trudnym momencie dała drużynie Klaudia Niedźwiedzka, a Karolina Wilk, podobnie jak w pierwszym pojedynku z Tęczą odpaliła salwę za trzy, która stanowiła milowy krok do odniesienia sukcesu.
Jednak początkowo sprawy wcale nie układały się idealnie. Leszczynianki za sprawą Justyny Hołtyn i Karoliny Budeń prowadziły 7:2, co teoretycznie właśnie dla nich zapowiadało lepszą przyszłość. Gospodynie z czasem częściej stwarzały zagrożenie. Choć preferowane rzuty z dalszych odległości nie przynosiły efektu to po kilku minutach wynik oscylował wokół remisu.
Duża tu zasługa wprowadzonej z ławki Klaudii Niedźwiedzkiej. Młodzieżowa reprezentantka Polski szybko podejmowała decyzje, czym górowała nad przeciwniczkami. Przy okazji, dodała energii swoim koleżankom wymuszając bardziej dynamiczną grę.
Niemniej, w przypadku obu ekip odnotowywano dość duże przestoje jeśli chodzi o efektywne wykańczanie własnych akcji. Taka rzeczywistość przyświecająca zwłaszcza drugiej kwarcie sprawiała, że nie zanosiło się na rychły pokaz sił którejkolwiek ze stron. Krakowianki mogły liczyć na doświadczoną Agnieszkę Krzywoń. Wspierały ją wspominana Niedźwiedzka i Alicja Grabska. Aktywność tej ostatniej zazwyczaj pomagała w realizacji różnych zagrań, oczywiście pod warunkiem, że wykorzystywała własną dynamikę oraz odwagę.
Do przerwy rezultat 26:23, co kazało go oceniać jako niski. Po zmianie stron, pod tym względem sytuacja drgnęła, lecz miejscowym jeszcze daleko było do ideału. Trzymały się poprzez dążenia Krawiec, niepodzielnie rządzącej pod tablicami, tyle że gdy zza łuku przymierzyła Julia Tyszkiewicz, Tęcza wygrywała 39:36. Wówczas z odsieczą przyszła Karolina Wilk, ujawniając swoją największą broń, czyli „strzały” zza linii 6, 75 m. W krótkim odstępie czasu dokonała tej sztuki dwukrotnie.
Co prawda, na starcie decydującej batalii, swój wyczyn powtórzyła Tyszkiewicz, dzielnie starała się Aleksandra Pietraszek, ale Wilk odpowiedziała dokładnie tym samym. Ekipa ze stolicy Małopolski nie dała się złamać. Do tego, dzieło obwodowej postanowiły skopiować Agata Rafałowicz, Alicja Grabska i Klaudia Niedźwiedzka. W ten sposób, wystarczyło kilka minut, by Good Lood AZS P K Kraków szczycił się rozrachunkiem 66:47.
Do końcowej syreny przeciwniczki zdołały troszkę nadrobić ten dystans, z tym że nie odmieniły już radykalnie scenariusza. Triumf zainkasował klub z Krakowa.
Good Lood AZS P K Kraków – Tęcza Leszno 67:54 (17:17, 9:6, 15:15, 26:16)
Good Lood AZS: Grabska 15, Krawiec 13, Rafałowicz 10, Niedźwiedzka 9, Wilk 9, Krzywoń 6, Pratasevich 5, Ciężadło 0, Malinowska 0.
Tęcza: Pietraszek 15, Tyszkiewicz 14, Hołtyn 9, Budeń 5, Arczewska 4, Brambor 2, Łakoma 2, Franckowiak 2, Pisera 1, Matuszewska 0.



















Dodaj komentarz