W wyjazdowym starciu z Grot TomiQ Pabianice nasz zespół zaprezentował przede wszystkim dobrą i konsekwentną obronę. Rozpatrując kwarty, dopiero w ostatniej stracił powyżej 10 punktów. W ataku z kolei siły rozłożyły się wszechstronnie, choć wyróżnić należy Agnieszkę Krzywoń za znakomite wejścia pod kosz.
Mecz początkowo nie był popisem skuteczności z obu stron, ale przewagę Good Lood AZS P K Kraków dało się zauważyć bardzo szybko. Zaważyła na tym świetna postawa w obronie. Stąd, nawet jeżeli nie udawało się zbyt często trafiać, to ataki rywala były praktycznie za każdym razem zatrzymywane. Warto zaznaczyć, że pabianiczanki pierwszą pomyślną akcję zanotowały po ponad 5 minutach, jednak żeby zachować obiektywizm trzeba dodać, iż wówczas nasza drużyna miała na koncie zaledwie 4 punkty.
Mimo licznych szans, długo nie wykorzystywano rzutów za trzy. Efekt przynosiły raczej wbiegnięcia pod kosz i w szczególności zespołowe zagrania kończone z bliższych odległości. Duże kłopoty przeciwniczkom sprawiały dynamiczne wejścia Agnieszki Krzywoń, należącej bez wątpienia do liderek kolektywu. Gdy z kolei impas zza łuku przełamała Kamila Ciężadło, a na parkiet została wpuszczona zawsze pełna energii Klaudia Niedźwiedzka, przyjezdne wygrywały 11:4.
Jak już faktycznie przejęły inicjatywę, praktycznie jej nie oddawały. Tuż po opuszczeniu ławki rezerwowych zaistniała również Natalia Popiół. Błyskawicznie zdobyła pięć „oczek” z rzędu, notując przy okazji celną próbę zza linii 6, 75 m co było towarem deficytowym.
Na starcie drugiej części przypomniała o sobie Kinga Banach. Do spółki z Niedźwiedzką dały sygnał, że krakowianki nie zamierzają się zatrzymywać. Powiększyły dystans dzielący obie strony, a ponadto i to w odniesieniu do całej drużyny, sama gra mogła się podobać. Momentami, nasze koszykarki tak dobrze dzieliły się piłką, że kompletnie dezorientowały defensywę miejscowych. W trakcie tych wydarzeń dała o sobie znać Agata Rafałowicz, a pierwszą połowę pomyślnie zwieńczyła Krzywoń. Rezultat brzmiał 32:17.
W trzeciej partii ekipa spod Wawelu nie dała się zaskoczyć. Czasami zostawiała zbyt dużo wolnej przestrzeni na własnej części boiska, niemniej działo się to tak sporadycznie, że nie zaważało na scenariuszu rywalizacji. Oprócz Krzywoń nieźle spisywały się podkoszowe, Anna Krawiec i Katsiaryna Pratasevich. Pochodząca z Mińska zawodniczka dodatkowo umiała się znaleźć przy zbiórkach ofensywnych. W ten sposób tworzył się obraz naprawdę optymistyczny.
A jeszcze lepiej rozpoczęła się decydująca batalia. Dwukrotnie z dystansu nie pomyliła się Ciężadło, Krawiec wykończyła akcję „2+1”, zaś w kontrze doskonale swoją pracę wykonała Banach. Małopolska lokomotywa gnała przed siebie jakby nie widząc na horyzoncie żadnego przystanku. Wszelkie przeszkody nie istniały. Niespełna 7 minut przed finiszem prowadzenie wynosiło 62:29! Nie dziwiło, że uśmiechy obserwowano coraz częściej.
Trener Wojciech Downar Zapolski przeznaczył sporo minut dla graczy będących też w zespole Wisły CanPack AZS Politechniki Kraków, który wkrótce wystąpi w finałach mistrzostw Polski do lat 22. Każde doświadczenie tego typu i możliwość potrenowania w praktyce różnych wariantów są bezcenne.
Grot TomiQ Pabianice – Good Lood AZS P K Kraków 38:68 (9:16, 8:16, 8:14, 13:22)
Grot TomiQ: Danych 10, Grzelak 5, Kowalczyk 5, Sierakowska 5, Boniecka 4, Szałecka 3, Szczygieł 2, Michalak 2, Cicha 2, Kirsz 0, Twardowska 0, Pęcina 0.
Good Lood AZS P K: Krzywoń 12, Ciężadło 11, Krawiec 9, Niedźwiedzka 8, Banach 6, Pratasevich 6, Popiół 5, Rafałowicz 5, Grabska 2, Malinowska 2, Homoncik 2.



















Dodaj komentarz