W meczu z KU AZS UŚ obserwowano wiele walki. Jeszcze w trzeciej kwarcie wynik oscylował wokół remisu, co powodowało dodatkową presję na krakowiankach, ale znów wyszły one z opresji obronną ręką. Aż 25 punktów Karoliny Wilk, 24 Moniki Malinowskiej i 14 Natalii Popiół stanowiło ogromny wkład w zwycięstwo drużyny.
Spotkanie należało określić jako pełne walki. AZS UŚ Katowice swoją zadziornością zamierzał uprzykrzyć życie naszym koszykarkom. Faule techniczne lub niesportowe z obu stron tylko dopełniały ten obraz. Jednak serii celnych rzutów za trzy przeciwniczki nie zdołały się oprzeć. Zaczęła Monika Malinowska. Za moment dołączyła do niej Karolina Wilk, a stawkę uzupełniła Aleksandra Owca. Ponadto, świetnym zbiegnięciem pod kosz popisała się Natalia Popiół i to gospodynie wygrywały 15:8.
Przyjezdnie nie rezygnowały. W następnych minutach dzielnie walczyły o siebie, szybko dzieliły się piłką i trzeba przyznać, że pomysłowo rozwiązywały akcje poprzez wejścia w okolice obręczy. Niemniej, strategia krakowianek się nie zmieniała. Nadal prezentowały zadowalającą skuteczność. Za rozegranie, w porównaniu z wcześniejszą odsłoną odpowiadała Weronika Mazur. Z kolei próbkę umiejętności strzeleckich pokazała Magdalena Ruta. Promyk nadziei, głównie w kontekście finałów mistrzostw Polski U 22 stanowiła współpraca duetu Popiół-Malinowska. W jednej akcji ta pierwsza popisała się kapitalnym krzyżowym podaniem, a Malinowska zwieńczyła to celnym rzutem.
Pewien impas nastąpił w połowie drugiej części. Kilka niepotrzebnych strat i prosta, aczkolwiek efektywna gra konkurenta opierana o przechwyt oraz kontrę sprawiła, że wynik brzmiał 37:34. Przestało być komfortowo. Złą passę przerwała Malinowska, świetnie znajdując się nieopodal tablicy. Wspomogła ją Wilk i po chwili przewaga oscylowała już wokół 10 „oczek”. Do przerwy zaś zachowano rezultat 48:41.
Po zmianie stron katowiczanki wyszły bardzo bojowo nastawione i w mgnieniu oka zniwelowały straty do jednego punktu. Na kryzys najlepsza okazała się Owca. To ona trafiała w trudnej sytuacji i co ciekawe, z bliskiej odległości. Z czasem, ponownie uaktywniła się Wilk oraz wysokie koszykarki, czyli Monika Malinowska i Natalia Popiół. To wystarczyło, żeby zostawić gości daleko za sobą. Jeszcze pod koniec trzeciej partii znakomicie na boisku odnalazła się Kamila Nawrocka, wprowadzona z ławki. Między innymi dzięki jej staraniom, a także mocnej defensywie na przestrzeni pełnego placu gry AZS Politechnika Szkoła Gortata Kraków zdecydowanie zaznaczyła, dlaczego ma na koncie komplet zwycięstw w drugiej lidze. W zaledwie 4 minuty osiągnięto dotąd niespotykane położenie, o czym świadczył ogólny rozrachunek 71:54.
Właśnie z taką statystyką rozpoczęto decydującą batalię. W niej popis dała Popiół, bez trudu radząc sobie z lewej strony kosza. Jej wbiegnięcia natomiast były wręcz huraganowe. Rywal nie radził sobie z nimi absolutnie. In plus prezentowała się również Mazur. Zresztą sztab szkoleniowy słusznie dał szansę wielu nominalnym zmienniczkom. Później poszło jak na mlecznej drodze. Ekipa spod Wawelu dominowała niepodzielnie, a niektóre rzuty znajdowały drogę do obręczy, chociaż tak naprawdę nie miały prawa. W każdym bądź razie kropka nad i została postawiona. AZS Politechnika Szkoła Gortata Kraków triumfowała 97:73.
AZS Politechnika Szkoła Gortata Kraków – KU AZS UŚ Katowice 97:73 (31:20, 17:21, 23:13, 26:19)
AZS Politechnika: Wilk 25, Malinowska 24, Popiół 14, Owca 10, Mazur 6, Ruta 6, Ciężadło 5, Pasek 4, Nawrocka 3, Hatalska 0.
KU AZS UŚ: Najduch 24, Pułról 14, Krakowczyk 12, Kluziak 8, Kominowska 8, Wiewiórka 3, Klebach 2, Mofina 2, Wąsik 0, Kotas 0.



















Dodaj komentarz