Małgorzata Zuchora w nowej roli

Małgorzata Zuchora to nowa zawodniczka AZS Politechniki Korony, która w wieku 26 lat swoim doświadczeniem mogłaby obdzielić niejedną, pełną karierę koszykarską.

W Krakowie, mierząca 176 cm wzrostu rzucająca będzie nie tylko walczyć o jak najlepsze wyniki dla zespołu, ale też czynnie uczestniczyć w szkoleniu grup młodzieżowych.

Przychodzisz do Krakowa już z dużym doświadczeniem w koszykarskim świecie. Chyba tego nie da się zaprzeczyć?

Małgorzata Zuchora: Trochę już grałam na poziomie 1. ligi i zwiedziłam kilka miejsc. Zaczynałam jeszcze w Ślęzie Wrocław, byłam też w Polkowicach, Głuchołazach, Sosnowcu, a ostatnio w Pabianicach. Uzbierało się.

To atut?

Chyba tak. Też mam już 26 lat, więc automatycznie to obycie robi się całkiem duże.

Jakie masz oczekiwania przychodząc do AZS Politechniki Korony Kraków?

Już podczas pierwszych rozmów z trenerem zapytałam wprost czy gramy o „czwórkę”. Moim zdaniem jeżeli grać to o najwyższe cele.

Równocześnie inwestujesz w swój rozwój. Będziesz choćby trenerem grupy młodzieżowej w Koronie Kraków.

Dla mnie to super sprawa. Jestem po AWF i teraz mogę robić coś, czego się uczyłam. Mogę przekazywać innym swoją wiedzę.

Wskażesz jakieś mocne strony swojego nowego zespołu?

Jesteśmy młodą drużyną. Może 3 osoby są starsze, ale reszta to raczej młodzież. Myślę, że trener położy duży nacisk na obronę, a do tego szybki atak.

Czy łatwo w świecie sportu odgrywać różne role, czyli być zawodnikiem, trenerem i rozwijać nadal siebie pod względem edukacji?

Podstawą jest dobra organizacja. Wtedy można znaleźć czas na wszystko. Ponadto, klub stara się mi pomagać. Jeśli będą jakieś problemy to wydaje mi się, że mam na kogo liczyć.

Masz jakieś sportowe marzenia?

Zawsze. Przed każdym sezonem chciałabym zdobyć choćby medal. Gra się po to, żeby wygrywać, a my mamy ku temu warunki. Super byłoby koniec sezonu świętować na podium.

Fot.: koszykowka.slezawroclaw.pl

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.