Good Lood AZS PK Kraków wygrywa turniej w Wodzisławiu Śląskim. Natalia Popiół MVP

W niedzielne południe nasza ekipa nie pozostawiła żadnych złudzeń, komu należy się pierwsze miejsce w rozgrywanym turnieju. Pojedynek z gospodyniami, Olimpią Wodzisław Śląski, ukazał dobre oblicze kolektywu, który mimo pewnych mankamentów świetnie kontrolował grę. A to przedsmak kolejnych, sportowych emocji.

Od początku trzeciego meczu krakowianki znajdowały się na prowadzeniu. Narzuciły swoje warunki gry i kontrolowały sytuację. Znów świetnie prezentowała się Natalia Popiół. Aktywna podkoszowa otrzymywała podania i nie bała się podejmować odważnych decyzji. Z korzyścią dla drużyny. Do tego dochodziły szybkie kontry, gdzie swoją obecność zaznaczyły Agnieszka Krzywon i Kinga Banach. W ten sposób już po czterech minutach wynik brzmiał 10:4, co stanowiło znakomitą pozycję wyjściową do całej rywalizacji.

Mankamentem były straty. Rzeczywiście nasz kolektyw zbyt często tracił posiadanie piłki sposób i to w kontekście najbliższej przyszłości musi poprawić, jednak równocześnie potrafił całkiem nieźle bronić dostępu do własnego kosza, dlatego Olimpia Wodzisław Śląski nie zdołała wykorzystać chwil słabości. Wręcz przeciwnie. Sam a przekraczała choćby czas 24 sekund przeznaczony na akcję.

Koleżanki tradycyjnie uzupełniała Katsiaryna Pratasevich. Podkoszowa notowała dużo ważnych przechwytów, tworzących szansę powiększenia zdobyczy punktowej. Słowa pochwały należały się również za zbiórki ofensywne. To nieocenione wsparcie, które właśnie pozwala uzyskać przewagę.

Ta, z biegiem minut wzrastała. Na przełomie pierwszej i drugiej kwarty wykazała się Kamila Ciężadło, efektem czego Good Lood AZS PK wygrywał 23:9. Chwilę potem, co prawda nastąpiło małe rozluźnienie, wprowadzając trochę nerwowości w szeregi sztabu szkoleniowego, lecz impas przerwała „trójką” Karolina Wilk. Mimo pojawiających się niedociągnięć o zagrożeniu ze strony konkurenta nikt nie mówił. W ważnych momentach nasze koszykarki potrafiły prawidłowo zareagować, nie dopuszczając do zniweczenia poniesionych trudów.

Zresztą ekipa spod Wawelu nie zwykła oddawać inicjatywy zbyt łatwo. Przed przerwą rezultat wskazywał 34:16 i to nie było ostatnie słowo przez nią wypowiedziane. Po dłuższym odpoczynku ponownie prym wiódł duet Cięźadło-Popiół. Ta pierwsza, pełniąc rolę rozgrywającej miała dosłownie niespożyte siły. Harowała po obu stronach boiska, a ponadto umiała wykreować szybki atak, zaskakując szyki obronne konkurenta.

Wsparcie gwarantowała Wilk przymierzając na przykład z okolic 8 metra. Jej wyczyny powtarzała Aleksandra Owca. Tym samym, dystans dzielący oba zespoły nieuchronnie powiększał się. Warto podkreślić, że znowu krakowski klub sam nadawał sobie tempo, nie zatrzymując się na dotychczasowych osiągnięciach. Taka postawa absolutnie zaprocentuje w kontekście długiego sezonu ligowego.

Podczas decydującej batalii nikt nie miał wątpliwości odnośnie klasy drużyny ze stolicy Małopolski. Najlepiej te słowa obrazowały liczby widniejące na tablicy świetlnej – 73:33. Triumf oznaczał jednocześnie zwycięstwo w całym turnieju i bez wątpienia ten fakt dodaje pozytywnej energii.

Wkrótce Good Lood AZS PK czeka następny, pełny silnych oponentów międzynarodowy turniej. Odbędzie się on w Krakowie w dniach 20-23 września. Wszystkie spotkania rozegrane zostaną w hali przy ulicy Kamiennej.

Miłym podsumowaniem jest wybór Natalii Popiół na najbardziej wartościową zawodniczkę turnieju!

Olimpia Wodzisław Śląski – Good Lood AZS PK Kraków 44:78 (9:23, 7:11, 13:25, 15:19)

Olimpia: Giedrojć 11, Rutkowska 9, M. Cichy 8, Pawlik 6, Jabłońska 5, L. Cichy 3, Jastrzębska 2.

Good Lood: Popiół 15, Pratasevich 15, Wilk 11, Ciężadło 10, Owca 9, Rafałowicz 7, Homoncik 6, Pasek 3, Banach 2.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.