Piękna walka i zwycięstwo AZS Politechniki

Koszykarki AZS Politechniki Korony Kraków już tydzień później otrzymały szansę rewanżu za dwupunktową porażkę z MUKS-em Poznań. Na własnym parkiecie to one były górą odrabiając straty z nawiązką.
Pojedynek obfitował w fizyczną walkę, mnóstwo bezpośrednich starć i momentów, które przyprawiały członków obu ekip o spore emocje.
Początkowo to poznanianki prezentowały się lepiej, co potwierdzał wynik. Gospodynie szukały swojego rytmu i sposobu na rozwiązanie własnych akcji. Efekty wkrótce nadeszły.
Prawdziwy kręgosłup AZS Politechniki stanowiły dwie doświadczone zawodniczki, Agata Rafałowicz i Agnieszka Krzywoń. To one wykonywały ogrom pracy, często niewidocznej w statystykach. Wyprowadzały piłkę z własnej połowy, umiały zneutralizować poszczególne zawodniczki drużyny konkurenta, a ich poświęcenie widać było na twarzach.
Aktywnością, niemal tradycyjnie, odznaczała się Natalia Popiół odważnie wbiegając pod kosz i dając impuls koleżankom do walki. Podobnie czyniła Magdalena Ruta.
Lepsze fragmenty nadeszły na początku drugiej kwarty. Szalę zwycięstwa udało się przechylić za sprawą niezawodnego duetu Rafałowicz-Krzywoń, a także Alicji Kopiec, która bez cienia wątpliwości wyrosła na bohatera całego spotkania.
Ze względu na sytuację kadrową otrzymała szansę dłuższej gry i to właśnie jej trafienia za trzy odegrały kluczową rolę w końcowym zwycięstwie. Najpierw jednak sprawiła, że do przerwy krakowianki wygrywały 36:28, pokazując, że nie bez powodu należą do najlepszych w całej lidze.
W trzeciej części po trafieniu spod kosza Rafałowicz i skutecznym rzucie osobistym Kopiec miejscowe prowadziły już 45:32. Wtedy przyszedł moment kryzysowy, bo to przeciwniczki przejęły inicjatywę. Wiedziały, że gdy odpuszczą, triumf może im się niezwykle oddalić.
MUKS doprowadził do dużych nerwów. Systematycznie zmniejszał dystans i na niespełna 3 minuty przed końcową syreną przegrywał zaledwie 51:54. Wszystko mogło się zdarzyć. I wtedy wyrocznia znów dała o sobie znać. Alicja Kopiec, niczym profesor, przymierzyła za trzy oddalając zagrożenie. Po chwili jej wyczyn skopiowała Magdalena Ruta.
AZS Politechnika nie wypuściła już z rąk okazji. To ona zwyciężyła 64:56 i radość nastała błyskawicznie. I zasłużenie.
Na uwagę zasługuje również fakt, że dzięki zdyscyplinowanej obronie klub ze stolicy Małopolski stracił zaledwie 56 „oczek”.
AZS Politechnika Korona Kraków – MUKS Poznań 64:56 (14:18, 22:10, 12:12, 16:16)
AZS Politechnika: Kopiec 15 (4×3), Popiół 13, Ruta 12, Rafałowicz 11, Krzywoń 8 (7 zb.), Mazur 3

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.