W środowy wieczór nasze zawodniczki rozegrały ciekawy i bardzo niecodzienny mecz.
W ramach sparingu zmierzyły się z męskim zespołem Oknoplast Korony Kraków, rocznik 2004. W jego składzie znajduje się wielu graczy, którzy przed kilkunastoma miesiącami uplasowali się w najlepszej „ósemce” Mistrzostw Polski.
Pod względem wzrostu, siły fizycznej koszykarki Good Lood AZS Politechniki Korony pewnie ustępowały kolegom po fachu, jednak trzeba przyznać, że swoje atuty, czyli umiejętność gry kombinacyjnej wraz z doświadczeniem wykorzystały należycie.
Imponowała Angelika Ostasiewicz wnosząc dużo spokoju w rozegranie akcji. Wiele widziała na boisku, a do tego świetnie rzucała z dystansu, będąc czołowym graczem drużyny,
Na obwodzie, wymiennie z Angeliką, rządziła Kamila Ciężadło, której obycie w ligowych realiach jest cenną bronią krakowianek. Podobnie sprawa ma się w przypadku Anny Krawiec, przy czym ona jako podkoszowa, spełnia trochę inne zadania.
Krawiec łatwego zadania nie miała, lecz dzielnie walczyła z wyższymi od siebie centrami. Chwilami pokazała ile znaczy dobra technika, ogrywając konkurentów w popisowy sposób.
Wspomagała ją Natalia Popiół, znakomicie czując się w fizycznej walce.
Warto podkreślić, że do przerwy to podopieczne trenera Wojciecha Downar-Zapolskiego wygrywały 36:35.
Po zmianie stron, gracze Korony zastosowali znacznie twardszą defensywę i to oni przejęli inicjatywę, ale nasze koszykarki trzymały się dzielnie. Bardzo starała się Marcelina Strządała, ucząc się przy okazji nowych wariantów gry.
Z dobrej motoryki korzystała Magdalena Ruta, niejednokrotnie zaskakując zawodników Korony w rywalizacji „1 na 1”.
Uwagę zwracała na siebie też Karolina Wilk, dobrze czująca się w rzutach z dalszych odległości i próbująca równocześnie innych rozwiązań prowadzących do umieszczenia piłki w koszu. Często prawidłowych.
W pewnym momencie gospodarze wygrywali różnicą kilkunastu punktów, ale Good Lood AZS Politechnika Korona umiała zmniejszyć ją choćby do pięciu „oczek”.
Całkiem poprawnie funkcjonowała obrona drużyny, notując sporo przechwytów i wywierając presję na mimo wszystko silniejszym przeciwniku.
Po czterech kwartach Oknoplast Korona prowadziła 75:63. Szkoleniowcy obu ekip zdecydowali o rozegraniu dodatkowej partii. Ostatecznie, po piątej części koszykarze spod szyldu Korony triumfowali 92:79, jednak dla nas był to bardzo pożyteczny sprawdzian.
A pierwszy mecz w nowym sezonie rozegramy 16 października. Na wyjeździe zmierzymy się z UKS Basket SMS Aleksandrów Łódzki.
Oknoplast Korona Kraków – Good Lood AZS Politechnika Korona Kraków 92:79 (35:36)



















Dodaj komentarz