Zwycięskie rozpoczęcie półfinałów mistrzostw Polski

Wygraną Wisła CanPack AZS Politechnika Kraków zainaugurowała zmagania w półfinałach mistrzostw Polski do lat 22. Pojedynek z gospodyniami, Wichoś Jelenia Góra, mimo pojawiających się błędów, toczył się pod dyktando krakowianek, a 13 punktów Klaudii Niedźwiedzkiej, 10 Natalii Popiół i 8 Kingi Banach walnie przyczyniło się do triumfu.

Początek meczu był nieco nerwowy, co mogło być spowodowane samym faktem inauguracji turnieju półfinałowego, ale z biegiem minut Wisła CanPack AZS Politechnika przejęła inicjatywę. Sygnał do boju dała skuteczna kontra wykończona przez Aleksandrę Owcę, a także odwaga Klaudii Niedźwiedzkiej, która dwa razy z rzędu nie pomyliła się będąc w dogodnej pozycji strzeleckiej.

Wystarczyło trochę mądrych schematów, by co rusz dochodzić do dogodnych sytuacji. Potwierdzenie tych słów znalazło miejsce, gdy tuż po wejściu na parkiet za trzy przymierzyła Weronika Mazur, otrzymawszy wcześniej podanie idealnie w tempo.

Jednak przyzwoita ofensywa brała swój początek w obronie. Nasze koszykarki wywierały presję niekiedy na całym parkiecie, wymuszały błędy przeciwnika na czym oczywiście korzystały. W tym względzie wykazała się m in. Natalia Popiół. Warto podkreślić również, że dość szybko swoją obecność zaznaczyła Bożena Puter. Praktycznie każde jej wbiegnięcie kończyło się przewinieniem. Rywal ewidentnie miał problem z powstrzymaniem zagrań ekipy ze stolicy Małopolski. Po pierwszej kwarcie to ona prowadziła 23:8.

Taki rezultat dał komfort wobec dalszej części zmagań. Pomógł przetrwać moment impasu, jaki zaistniał podczas drugiej partii. Szczęśliwie, wtedy wciąż poprawnie spisywała się tylna formacja drużyny ze stolicy Małopolski. W ten sposób niwelowano wszelkie pozostałe braki. Przy mniejszej efektywności doceniano choćby pojedyncze, udane zagrania. Do prostych, aczkolwiek przynoszących profity środków uciekała się Puter. Wbijała się bezpardonowo w okolice kosza i czyniła to z pożytkiem dla zespołu. Poprzez akcję „2+1” wsparła ją Popiół, dzięki czemu długą przerwę spędzono przy wyniku 31:14.

Po zmianie stron najwięcej plusów przynosił szybki atak poprzedzony zazwyczaj mocnym pressingiem. W takich realiach koszykarki spod Wawelu ewidentnie czuły się dobrze i słusznie podążały tą drogą. Istotne okazały się sprinty Kingi Banach, niedoścignionej dla większości konkurentek. Podobało się zagranie typu pick’n’roll Alicji Grabskiej i Natalii Popiół, ukazujące duży potencjał tych graczy, ale też całego kolektywu. Ta druga, niedługo potem złapała swój rytm. Celnie rzuciła z okolic 6 metra oraz dosłownie wleciała na wysokość tablicy umieszczając zarazem piłkę w obręczy. Nieźle zaprezentowała się Magdalena Ruta, wykorzystując łatwość mijania defensorek.

Gospodyniom, owszem, zdarzało się zaskoczyć trafieniem zza łuku, lecz zdecydowanie za rzadko zapisywały na swoim koncie kolejne „oczka”. Przed decydującą batalią przyjezdne wygrywały 47:22. W ostatniej odsłonie potwierdziły własne zamierzenia. Nie dały sobie w żaden sposób odebrać inicjatywy. Pewne elementy wciąż wymagają korekty, niemniej pojawiające się pomyłki nie zaważyły na końcowym sukcesie. Zresztą stanowiły one pokłosie testowania różnych form rozwiązywania akcji.

Udział w triumfie zaznaczyły Weronika Mazur, sprytnie punktując z najbliższych odległości czy Kamila Nawrocka, nienagannie „strzelając” za trzy. Notabene, tego samego wyczynu dokonała Niedźwiedzka, a niezwykle szczęśliwym rzutem popisała się Monika Malinowska powiększając dorobek krakowianek prawie z leżącej pozycji. Gdy ciężko się pracuje to szczęście sprzyja.

Następne spotkanie rozegramy w sobotę (26.01) z Eneą AZS Poznań.

Wisła CanPack AZS Politechnika Kraków – KS Wichoś Jelenia Góra 64:36 (23:8, 8:6, 16:8, 17:14)

Wisła CanPack AZS: Niedźwiedzka 13, Popiół 10, Banach 8, Mazur 7, Puter 7, Malinowska 6, Grabska 4, Nawrocka 4, Ruta 3, Owca 2, Hatalska 0.

KS Wichoś: Gałka 15, Prokop 8, Stefan 4, Kwietoń 4, Hałubek 2, Karaś 2, Lorenz 1, Rybkiewicz 0, Michniewicz 0.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.