Good Lood AZS PK Kraków w nowym wydaniu

Pierwszoligowa drużyna koszykówki żeńskiej występująca jako AZS Politechnika rozpoczyna nowy etap działania. Kilka ważnych zmian kadrowych, istotne kroki poczynione w zakresie organizacyjnym, co zdradza sama nazwa zespołu i sportowe cele, o które nieustannie trzeba walczyć, sprawiają, że nadchodząca rywalizacja zapowiada się niezwykle ciekawie. Aby tak się stało, zawodniczki od ponad tygodnia ciężko pracują, by osiągnąć możliwie najlepszą dyspozycję.

Dobre wyniki w ostatnich sezonach, związane z systematycznym zajmowaniem czołowych lokat w 1. lidze kobiet i chęć poszerzania horyzontów połączyły drogi AZS Politechniki i najszybciej rozwijającej się w Krakowie organizacji o charakterze start up branży gastronomicznej – Good Lood. Oba podmioty wiedzą w jaki sposób wcielać w życie marzenia i roztaczać przed sobą perspektywy. Teraz zagoszczą wspólnie na obszarze całej Polski, gdzie mamy nadzieję pozostawić po sobie pamiątkę w postaci koszykarskich zwycięstw.

Dzięki strategicznemu wsparciu ze strony firmy Good Lood, AZS Politechnika wykonuje następny krok w kierunku profesjonalizacji funkcjonowania i stworzenia głównym aktorom sportowego widowiska optymalnych warunków do rozwoju.

Podążając za dokonanymi roszadami, wymienić należy obsadę stanowiska pierwszego trenera. Wojciecha Eljasza Radzikowskiego zastąpił Wojciech Downar Zapolski. To doświadczony i zarazem wciąż pełny zaangażowania dla realizacji sportowych ambicji szkoleniowiec, który potrafił odnaleźć się w różnych kategoriach koszykówki. Już na starcie drogi zawodowej, w 1994 roku osiągnął mistrzostwo Polski juniorów z chłopcami krakowskiej Wisły. Później prowadził m in. ekipę seniorów, a piękne sukcesy odnosił z zespołem kobiet.

W Wiśle Can Pack Kraków pełnił rolę asystenta przy znakomitych fachowcach. Pomagał Arkadiuszowi Konieckiemu, znanemu w środowisku jako „Cudotwórca” lub… „Kat”. W trakcie kariery Koniecki, podobnie radził sobie w męskim i żeńskim środowisku zawodniczym. Wraz ze Śląskiem Wrocław dwukrotnie świętował wygranie tytułu mistrzowskiego. Medal uzyskał też w Krakowie, a ponadto piastował posadę selekcjonera reprezentacji pań oraz mężczyzn, a także trenował uczestnika rozgrywek Euroligi kobiet, Spartak Moskwa. Zdobyty w ten sposób zasób wiedzy trudno zmierzyć.

Podobnie wyglądały zadania obecnego szkoleniowca Good Lood AZS PK Kraków przy Tomaszu Herkcie, który wcześniej, bo w 1999 roku razem z Polkami cieszył się z mistrzostwa Europy, co do dziś pozostaje ostatnim tak wielkim sukcesem polskiej koszykówki żeńskiej. Obaj w Wiśle zostawili mnóstwo energii. Ciągłe udoskonalanie trenerskiego warsztatu, regularna rywalizacja z czołówką Starego Kontynentu sprawiła, że Downar Zapolski wkrótce sam objął stery i zasłynął wywalczonym w bodaj najbardziej spektakularny sposób w historii mistrzostwem Polski. Trzy sekundy przed końcem regulaminowego czasu gry jego drużyna przegrywała w meczu finałowym z Lotosem PKO BP Gdynia 75:79. Wówczas na linii rzutów osobistych stanęła Anna DeForge, a opiekun kolektywu polecił trafić pierwszy z nich, drugi zaś spudłować, a następnie zebrać piłkę i rzucić za trzy. Plan iście szalony, lecz został zrealizowany! Wisła Can Pack doprowadziła do dogrywki i w niej okazała się zdecydowanie lepsza, co zagwarantowało 20. w historii klubu złoty medal. Nie od dziś wiadomo, że ten trener potrafi wykrzesać ze swoich graczy rezerwy, o których sami nie wiedzą.

Skoro o personaliach mowa, warto poinformować, że w stolicy Małopolski nadal da się znaleźć sporo ciekawych postaci, mających realną szansę dobrze wkomponować się w funkcjonujący team. Pierwszym wzmocnieniem jest posiadająca za sobą występy na parkietach ekstraklasy Kinga Banach. Mierząca 175 cm wzrostu rzucająca obrończyni związana była dotąd głównie z poznańskimi ekipami, zarówno na szczeblach juniorskich, jak i seniorskich. Mimo zaledwie 21 lat, nowa obwodowa krakowianek rozegrała już 5. sezonów w 1. lidze, więc te realia zna doskonale. Jeszcze przed ukończeniem 20. roku życia zanotowała najlepszą w póki co edycję rozgrywek w swoim wykonaniu, kiedy zdobyła 178 punktów w 29 meczach dla ENEA AZS Poznań. Właśnie w barwach tego klubu przyszło jej pięciokrotnie zaprezentować się wśród elity.

Powrót do Akademiczek czeka Annę Krawiec. 23-letnia podkoszowa przed dwoma sezonami spisywała się całkiem poprawnie w naszych szeregach o czym świadczą statystyki na poziomie 180 „oczek” uzbieranych w trakcie 29 spotkań. Nie da się ukryć, że wraz z wiekiem nabiera się obycia i dojrzałości myślenia. Również adresowanego do sportu czy danej dyscypliny, dlatego właśnie może zostać ciekawym elementem w taktycznej układance. Uwagę zwracają boiskowe starania Natalii Popiół. Zawodniczka wychowana w UKS Żak Nowy Sącz urodziła się w 2000 roku i odważnie wypływa na głębsze wody. W juniorskich bojach zazwyczaj wyróżniała się na tle konkurencji. Dotychczas, z każdą godziną ćwiczeń daje dowód, że posiada duży potencjał i nie zważa na przeszkody.

Ważną kwestią jest to, że kadra meczowa generalnie będzie utrzymana, a zatem dalej przyjdzie podziwiać świetne rzuty za trzy Karoliny Wilk, bądź Aleksandry Owcy, podkoszowe akcje Katsiaryny Pratasevich, pełne energii wejścia Agnieszki Krzywoń czy wszechstronność Agaty Rafałowicz, Kamili Ciężadło i Katarzyny Homoncik. W takim układzie znacznie łatwiej o zgranie, a przy okazji wprowadzanie nowych elementów, bowiem ich zrozumienie następuje znacznie szybciej.

Przynależność klubową zmienia natomiast Alicja Grabska. Rozgrywająca, która z dobrej strony pokazała się podczas niedawnych mistrzostw Europy do lat 20, gdzie z reprezentacją Polski wywalczyła utrzymanie w dywizji A będzie bronić barw Wisły Can Pack Kraków, 45 krotnego medalisty naszej ekstraklasy. Jednak istnieje szansa, że na mocy umowy szkoleniowej przyjdzie jej również pożytkować umiejętności dla Good Lood AZS PK Kraków. Podobnie sprawa wygląda w przypadku Klaudii Niedźwiedzkiej. Zresztą skrzydłowa na łamach klubowej strony internetowej sama wyraziła chęć gry również w 1. lidze.

Odnośnie aspektów stricte sportowych, drużyna ćwiczy obecnie w Żywcu, gdzie pracuje równomiernie nad przygotowaniem motorycznym i taktyką. Kilkadziesiąt jednostek treningowych wiąże się z pewnym poświęceniem, ale efekty przyjdą szybciej niż później.

Zachęcamy do śledzenia naszej strony internetowej pk-koronakrakow.pl oraz profilu facebook. Wkrótce pojawią się dalsze informacje na temat klubu i jego planów.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.